POWSTAJĄCE SIŁY

Siły tego rodzaju powstają wówczas, gdy narkoman znajdzie się w sytuacji bez wyjścia, osaczony przez własną chorobę, gdy zdołał już oszukać wszystkich swoich przyjaciół, wyłudzając od nich pieniądze na narkotyki, okradł każdą znaną mu osobę, nadużył dobrej woli dostępnych mu ludzi i tak dalece nie jest zdolny do samodzielnego życia, że błądzi tylko po ulicach w stanie chronicznego lęku, wymiotujący i cierpiący na biegunkę, w skrajnym wyczerpaniu. Wówczas nabiera on przekonania, że oto nadszedł koniec i że coś musi ulec zmianie. Dopiero, gdy narkoman znajdzie się naprawdę na samym dnie egzystencji, pojawia się u niego autentyczna gotowość do przerwania nałogu, to jest ta siła zewnętrzna zmuszająca go do zmiany swej sytuacji. Uzasadnienie powyższe oparto na licznych obserwacjach losów narkomanów, które jeszcze w połowie lat 50-tych jednoznacznie wskazywały, że nie ma możliwości wyleczenia narkomanii, gdyż wszystkie takie próby kończyły się niepowodzeniem.